RSS RSS | Piątek, Maja 18, 2012
   
Czcionka
Zaloguj

Jest szansa na mały ruch przygraniczny?

W piątkowej „Gazecie Wyborczej” (z 27 listopada) na pierwszej stronie artykuł Pawła Wrońskiego pod tytułem „Otworzyć się na Kaliningrad”.

Autor pisze m.in.: „O rozszerzeniu strefy małego ruchu granicznego rozmawiali w maju ministrowie spraw zagranicznych Rosji i Polski – Siergiej Ławrow i Radosław Sikorski. Jest już gotowy polsko-litewsko-rosyjski apel do Komisji Europejskiej. Będzie to pierwsza taka inicjatywa trzech państw na forum UE”.

Gołdapianie wiedzą, jak ważny dla rozwoju powiatu i bytu mieszkańców jest bezwizowy kontakt z sąsiadem znad północnej granicy. Wiedzą też jak trudno jest wyjść z tego problemu. A dotyczy to nie tylko ekonomii, ale choćby kontaktów kulturalnych.

”Po 2007 r., gdy Polska weszła do strefy Schengen, wprowadzono wizy da Rosjan – obywateli spoza Unii. Zamarły przygraniczne bazary w woj. warmińsko-mazurskim. Wbrew nadziejom Rosjan Kaliningrad nie przyciągnął inwestycji zagranicznych, a obwód się wyludnia.” Pisze dalej Paweł Wroński...

Okazuje się, że mimo inicjatywy trzech państw, która, moim zdaniem, jest już jakimś krokiem do przodu, zarówno Polsce, jak i Rosji w tej sytuacji wciąż towarzyszą różne obsesje.

„- Jest tu aspekt geopolityczny - mówi nam polski dyplomata. – Chodzi o to, by Kaliningrad przekształcić ze strefy potencjalnego zagrożenia, gdzie co rusz mają być instalowane rakiety wymierzone w Polskę, w strefę współpracy.”

Autor tekstu cytuje też europosła PiS Pawła Kowala: „- Nie chcieli polityki sąsiedztwa, nie chcą wejść do Partnerstwa Wschodniego, bo zawsze żądają specjalnych stosunków UE, a nie zrównania z innymi krajami postradzieckimi.”

Mimo to, mimo tych wzajemnych obsesji, ta inicjatywa jest już jakimś optymistycznym akcentem. Tym bardziej, że w 2010 roku ma dojść do polsko-rosyjskiego forum rządowego w Kaliningradzie i spotkania obu premierów. Chociaż nie wiadomo, czy kolejnym problemem nie będzie wielkość strefy, bo zgodnie z unijnym prawem powinna ona sięgać 30 km w głąb granicy.

- Od dawna postulowaliśmy by całe województwo warmińsko-mazurskie i cały obwód kaliningradzki były objęte taką strefą – powiedział marszałek Jarosław Słoma. – Cieszę się też, że strona rządowa zaczyna przyjmować ten punkt widzenia. Cieszę się też, że rząd Polski i Litewski zgadzają się w tej kwestii. Tyle, że tu należałoby stworzyć jakiś parytet po obu stronach. By nie tworzyć sztucznych granic. Przecież po tych 30, czy 50 km znajdują się istotne centra dla ruchu turystycznego.

Komentarze (2)

...
Piotr Miszkiel
Najlepsze jest to że Schengen się nie wiąże z EU, a jest samodzielną instytucją...


"Chociaż nie wiadomo, czy kolejnym problemem nie będzie wielkość strefy, bo zgodnie z unijnym prawem powinna ona sięgać 30 km w głąb granicy."

I co, niby dalej jesteśmy niepodlegli, tak? Z tego co powiedział PAN Słoma wnioskuję że tą granicę można to zmienić, ale raczej nie od tak, lecz po prośbach u mamy-unii...
Piecia , listopad 28, 2009
...
0
Dobrze by bylo wiekoszosc mieszkancow wlasnie z granicy sie utrzymywalo bardzo dobrze bylo by gdyby to ruszylo.
Handlarz , grudzień 01, 2009

Napisz Komentarz

zmniejsz | powiększ pole komentarza

Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.

busy

Czytelnicy online

Po Gołdapi buszuje teraz:
 47 Gości 

Dodaj nas do znajomych!