Dyskusja: Wiara czy (nie)wiara ?
Zmieniony: Wtorek, 07 Lipca 2009 13:43 Wpisany przez Piotr Miszkiel Wtorek, 07 Lipca 2009 13:42
"Zacznijmy może od tego czym jest wiara? Osoba wierząca jest przekonana tym, że wiara daje satysfakcje, szczęście i wypełnia pewną pustkę. Jednakże ateista definiuje wiarę tylko jako przeświadczenie o słuszności czegoś.
Panuje powszechne przekonanie, iż ateista to osoba wierząca w... nic. Teraz zaskoczę wiele osób wierzących i napisze, iż ateista to osoba wierząca w kilka wiar. Osobiście wyznaje wiarę w siebie, nie przypisuje Bogu żadnych zjawisk nadprzyrodzonych, żadnych cudów w medycynie a dlaczego?"
Teizm to pogląd uznający istnienie Boga czy bogów którzy są osobami ingerującymi w losy świata, który jest ich dziełem; czuwającymi nad biegiem wydarzeń lub podtrzymującymi świat w istnieniu. Monoteizm to wiara w jednego Boga/boga, a politeizm w wielu... A ateizm to pogląd uznający nieistnienie Boga czy bogów. I mimo wszystko - "mimo wszystko" bo przeciętny człowiek ulega właśnie "powszechnym przekonaniom" i jakimś tam skojarzeniom - w tym przypadku akurat w powszechnym przekonaniu ateista jest uznawany za ateistę w podręcznikowym tego słowa znaczeniu.
Czy wiara wypełnia pustkę ??? Na pewno. Ja - taki jakiś idealista-romantyk - nie mógłbym chyba żyć wierząc że jedyne do czego dążymy to dziura na Gumbińskiej... A czy wiara sama w sobie daje szczęście i satysfakcję ??? Nie.
"Teraz parę pytań...
1. Jeżeli dusza jest niematerialna, a ludzkie ciała materialne to w jaki sposób dusza pozostaje w ciele?"
Normalnie. DLA WSZECHMOGĄCEGO TO NIE JEST PROBLEM.
"2. Czemu Bóg sprowadził na ziemię potop? Przecież nie poskutkował. Zło powróciło. Bóg powinien wiedzieć, że tak się stanie skoro jest wszechwiedzący!"
Złośliwsza wersja odpowiedzi: Tak, wiedział ze tak sie stanie, i sobie zesłał potop, może mu sie nudziło... Mógł sprawić żeby mu sie nudziło, wszak jest wszechmogący...
A na mniej złośliwą wersje odpowiedzi nie mam pomysłu …
„3. Czemu jest tak, że teiści każą mi zbadać cały wszechświat bym mógł powiedzieć, że Boga nie ma, kiedy w rzeczywistości wystarczy zbadać jedno miejsce i nie znaleźć Boga by stwierdzić, że go nie ma skoro ma być wszechobecny?”
Ja tam nic takiego nie każę, ja uważam że nie można udowodnić istnienia Boga, ale nie można również udowodnić nieistnienia Boga…
„4. Dlaczego Wszechmocny Bóg stał się ciałem w celu złożenia w ofierze samego siebie samemu sobie tak by jego stworzenie mogło uciec przed Jego własnym gniewem? Czy w swej nieskończonej mądrości nie mógł wymyślić czegoś, choć trochę bardziej skutecznego?”
A dlaczego nie ??? Jest wszechmogący. Wszechmocnego nie obowiązuje logika. Może stworzyć taki kamień którego sam nie da rady podnieść, po czym może go podnieść, bo może wszystko.
„5. Chrześcijanie mówią, że Bóg nie jest twórcą chaosu. A co powiesz na Wieżę Babel?”
Nie rozumiem o co w tym punkcie chodzi.
„6. Chrześcijanie twierdzą, że umierające dziecko idzie prosto do nieba. Dlaczego więc są tak przeciw aborcji? Wszystkie dzieci są pozbawiane okazji by pójść do piekła. A może też Bóg oczekuje od nienarodzonych płodów przyjęcia nauk Jezusa?„
Yyy… Chrześcijanie też twierdzą że Jan Paweł II pójdzie do nieba, i twierdzili tak też przed jak jeszcze żył, ale to nie powód żeby kilka lat temu można go było zabić !!!
„7. W Dniu Sądu Ostatecznego Jezus ma się pojawić w chmurach. Jak więc chrześcijanie po drugiej stronie globu go zobaczą? Czy będą miliony Jezusów? A co z ludźmi, którzy pracują pod ziemią?”
Cóż, skoro Jezus jest wszechmogący (zakładając że jest jedną z Trzech Osób Boskich) to nie będzie dla niego problemem bycie w 986759321 miejscach jednocześnie.
Cóż, rozmawiając na płaszczyźnie tak błyskotliwych pytań nie mogę pisać innych odpowiedzi…
„8. Gdyby ziemia została całkowicie zalana podczas potopu, każde żywe stworzenie by zginęło poza tymi, które przetrwałyby na arce. Skąd więc wzięło się tyle unikalnych gatunków np. w Australii, których nie ma nigdzie indziej na Ziemi?”
Cóż, tak to jest kiedy się chce dowalić chrześcijaństwu a się nie wie do czego się strzela… Biblia to zbiór metafor i faktów. Faktów i metafor. Historia o potopie to historia metaforyczna, a jeśli naprawdę było coś na rzeczy – np. zalało tylko tereny Bliskiego wschodu, aby Żydzi mieli o czymś co się faktycznie stało pisać, a jednocześnie mieli przypowieść - to i tak jest to w dużej mierze jest to historia metaforyczna. Jest coś takiego jak bahaizm. Nauki bahaickie podkreślają zasadniczą duchową jedność najważniejszych światowych religii. Bahaicki pogląd na postępujące objawienie religijne wyraża się w tym, że akceptują oni słuszność większości światowych religii, których założyciele i centralne postaci uważane są za posłańców bożych. Historia religijna jest interpretowana jako cykl objawień, podczas których każdy objawiciel przynosi nieco szersze i bardziej rozwinięte objawienie, dopasowane do czasu i miejsca, w którym zostało przekazane. Żeby nie było – ctr+c, ctr+v z Wikipedii. A jaki z tego morał. Że W Biblii cholernie ważne jest cos takiego jak kontekst historyczny.
„9. Czemu dano nam wolną wolę, kiedy obowiązkiem w naszym życiu jest podążanie zgodnie z tym, co nam kazano? Musimy przestrzegać zasad pod groźbą kary. Czy to jest wolna wola?”
Tak, wolna wola to jest właśnie możność czynienia i dobra, i zła. Do wyboru do koloru.
„10. “…Pan - to Bóg wieczny, Stwórca krańców ziemi. On się nie męczy ani nie nuży,…” (Iz 40, 28) . Jeśli to prawda, to dlaczego Bóg odpoczywał siódmego dnia?”
Iz 40
27 Czemu mówisz, Jakubie,
i ty, Izraelu, powtarzasz:
«Zakryta jest moja droga przed Panem
i prawo me przed Bogiem przeoczone?»
28 Czy nie wiesz tego? Czyś nie słyszał?
Pan - to Bóg wieczny,
Stwórca krańców ziemi.
On się nie męczy ani nie nuży,
Jego mądrość jest niezgłębiona.
29 On dodaje mocy zmęczonemu
i pomnaża siły omdlałego.
30 Chłopcy się męczą i nużą,
chwieją się słabnąc młodzieńcy,
31 lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły,
otrzymują skrzydła jak orły:
biegną bez zmęczenia,
bez znużenia idą.
To tekst metaforyczny… A Bóg mógł odpoczywać Dnia Siódmego bo jest wszechmogący .
„11. Konserwatywni Żydzi używają imienia Jahwe jako imienia Boga, gdyż jego prawdziwe imię jest przypuszczalnie niewymawialne. Moje pytani brzmi: Jak ludzie mogą wzywać imię Pana na daremnie, kiedy nikt w rzeczywistości nie zna jego imienia”
Zapytaj Żydów.
„12. Skoro Bóg ma w stosunku do Ciebie plan, który nie może zostać zmieniony, to naprawdę masz wolną wolę?”
Tak. Bo można nie wykonywać planu Pana. Taka dygresja – to pytanie bardziej pasuje do kalwinistów niż do katolików.
„13. Skoro wszechmocny Bóg chce byśmy wszyscy go poznali, to dlaczego nie wszyscy go znają?”
Bo oni nie chcą, a Bóg nie chce żeby ludzie poznawali go pod jego przymusem, bo chce mu się szanować wolną wolę.
„14. Biblia jest pełna zdań zaczynających się od: “I Pan zobaczył”. Czy nie wiedział o tym już wcześniej skoro jest wszechwiedzący?”
Wiedział. Ale później jeszcze zobaczył.
„15. Jeśli Bóg był ojcem Jezusa (nie Józef), to dlaczego drzewo genealogiczne Jezusa jest poprowadzone przez Józefa?”
Nic o tym nie wiem. Tzn. coś tam kojarzę, i zgadzam się że to debilizm.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Czytelnicy online
Po Gołdapi buszuje teraz:59 Gości







Dodaj darmowe ogłoszenie Ełk-Gołdap-Olecko



