RSS RSS | Piątek, Maja 18, 2012
   
Czcionka
Zaloguj

Pan inkwizytor! Historia która wydarzyła się na prawdę!

Ten dzień zapowiadał się jak każdy inny czyli szaro, nudno i ponuro. Siedząc sobie spokojnie przed komputerem, buszując po internecie w poszukiwaniu ciekawych informacji, jedząc herbatniki maślane i popijając je lemoniadą usłyszałem dzwonek domofonu. Z faktu tego, że była to godzina już dość późna na wizytę listonosza pomyślałem sobie że, to z pewnością Świadkowie Jehowy chcą znowu podarować mi jakąś ładną, kolorową książeczkę i pokazać jak bardzo kocha mnie Bóg a przy tym przeciągnąć na swoją stronę. Podnosząc się niechętnie z krzesła i odbierając słuchawkę domofonu powiedziałem z podniesionym głosem - Słucham. Ku mojemu zaskoczeniu usłyszałem jedynie wykrzyczane słowo - "inkwizytor!" co mnie trochę zdziwiło. Myśląc, że się przesłyszałem bez chwili zastanowienia otworzyłem drzwi. Po pięciu minutach oczekując na przyjście tajemniczego inkwizytora zadzwonił dzwonek, byłem trochę przestraszony ale bez chwili wahania otworzyłem. To co zobaczyłem wywołało u mnie mieszane uczucia otóż przede mną stanął jakiś nieznajomy facet, ubrany jak typowy szef działu marketingu w dużej zagranicznej firmie czyli koleś w garniturze, muszce oraz w jakiejś torbie na plecach. Po chwili stania i patrzenia się na niego jak w obrazek zapytałem - W czym mogę pomóc? Wypowiedziawszy te pytanie on zerkając na mnie i dając mi do zrozumienia, że chce wejść do mojego mieszkania otworzył swoją torbę i wyciągając obrazek Jezusa, opłatek i kropidło kupione w pobliskim sklepie z dziwnymi rzeczami zapytał mnie - "Nie jest Pan zainteresowany nabyciem jakichś rzeczy z mojego szerokiego asortymentu?". Stałem jak zamurowany i szczerze mówiąc nie wiedziałem co odpowiedzieć, facet którego nigdy nie widziałem na oczy w marynarce i muszce proponuje mi kupno takich rzeczy, jednakże zebrałem się w sobie i aby nie wybuchnąć śmiechem stanowczo odpowiedziałem - Dziękuje, nie jestem zainteresowany z tego faktu, iż jestem osobą niewierzącą. On nie poddając się próbował wepchnąć się do mojego mieszkania i zapewne zaproponować mi coś innego z jego dużej torby. Wyciągając po chwili fabrycznie zamkniętą gazowaną wodę mineralną oraz płyty DVD zapytał - "A może jednak kupi Pan wodę święconą i płyty DVD z filmami?". Z uśmiechem na twarzy odpowiedziałem, że nie jestem zainteresowany kupnem wody święconej a jako, że lubię oglądać filmy zapytałem - A te płyty DVD to z jakimi filmami są? Pan inkwizytor schował wodę do torby i wyciągając jeszcze trzy identyczne płyty stanowczo odpowiedział - "Proszę Pana, wyczuwam w tym domu złe moce a te płyty mogą się dla Pana przydać ponieważ znajdzie Pan tutaj Egzorcyzmy Emily Rose oraz inne tego typu praktyki". Nie mając pewności czy na tych płytach przypadkiem nie ma jakichś filmów pornograficznych patrząc na niego jak na głupka nie mogłem się powstrzymać i wybuchnąłem śmiechem a po chwili odpowiedziałem - "Nie, nie - dziękuje na prawdę nie jestem zainteresowany może innym razem" i zamknąłem drzwi od mieszkania. Na klatce usłyszałem jeszcze coś w stylu "Następny który chciałby cuda z nieba" śmiejąc się przez ponad godzinę z tej dziwnej sytuacji z Panem inkwizytorem w roli głównej dalej spokojnie sobie gryzłem herbatniki maślane i popijałem lemoniadą.

 

Ten artykuł to pewna przestroga dla tych co podnosząc słuchawkę od domofonu albo otwierając drzwi usłyszą słowo "inkwizytor" od Pana w garniturze, muszce oraz z torbą na plecach, że nie warto z nim rozmawiać. Strzeżcie się wszyscy Gołdapiacy ;) 

Komentarze (0)

Napisz Komentarz

zmniejsz | powiększ pole komentarza

Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.

busy

Czytelnicy online

Po Gołdapi buszuje teraz:
 56 Gości 

Dodaj nas do znajomych!