RSS RSS | Wtorek, Maja 22, 2012
   
Czcionka
Zaloguj

"PARADA EŁCKICH ARTYSTÓW”

25.05.2011 godz. 17.00

  • Spotkanie z autorką książki „Invocato” Księga I Agnieszką Tomaszewską

  • Otwarcie wernisażu wystawy:

    • zdjęcia - Magdalena Makarska, Barbara Bagińska

    • rysunki - Katarzyna Topolewska, Anita Zambrowska

 

Agnieszka Tomaszewska

 

Napisała powieść i sama znalazła wydawcę.

 

– Wychodzę z założenia, że każdy jest w stanie napisać książkę, ja to zrobiłam i udało się – mówi młoda pisarka.
Agnieszka pochodzi z rodziny z tradycją "domowego bajdurzenia”. Rodzinne historie chętnie opowiadała jej babcia, później mama. Za namową męża, który lubił słuchać jej opowieści, rozpoczęła pracę nad pierwszą książką. Ta jednak nie zdobyła uznania wydawców. Ale na niej Tomaszewska mogła poćwiczyć budowanie postaci i wątków.
– Wklepałam 400 stron, w których umieściłam ok. 50 bohaterów. To wystarczyłoby na trzy tomy – śmieje się pisarka.
Do "Invocato” Agnieszka siadła przeszło rok temu. Pisanie zajęło jej jedynie 2 miesiące. Później było już tylko długie oczekiwanie na odpowiedź wydawnictw.
– Myślałam, ze oczy recenzenta nigdy tego nie zobaczą, redaktor do ręki nie weźmie. Na odpowiedź czekałam rok – opowiada Tomaszewska. – Zgłosiło się wydawnictwo Bullet Books. A po nim odezwały się jeszcze dwa.
"Invocato” to gratka dla miłośników fantasy. Choć autorka o samej treści książki mówi niewiele.
– Nie chciałabym zbyt wiele zdradzać, by nie psuć zabawy przy czytaniu – przyznaje Agnieszka Tomaszewska. – Wymyśliłam świat, w którym nie ma Boga, świątyń, kultu. To książka o Mieście Samobójców.

 

Invocato

 

Tak Agnieszka Tomaszewska zachęca czytelników do przeczytania swojej książki:
"Jeśli myślałeś kiedyś o założeniu sobie stryczka, strzeleniu w skroń bądź zanurzeniu się w gorącej kąpieli z brzytwą – zastanów się jeszcze... bo Oni mogą nie zdążyć. Jeśli jednak twoja desperacja zwycięży i wypchniesz krzesło spod nóg, nie zdziw się, jeśli przywitają cię strzały i wstęgi żarzących się liter Inwokacji. Wtedy możesz zacząć się bać, bo oto przybyli ci od Samobójców, a im jest wszystko jedno, czy przeżyjesz. (...) Więc skoro stryczek zacisnął się wystarczająco mocno i trafiłeś już do Miasta Samobójców, pamiętaj o dwóch rzeczach. Pierwsza – nie traktuj lekko żadnej modlitwy, bo ma wielką moc sprawczą. Druga – śmierć dotyka również nieśmiertelnych”

Komentarze (0)

Napisz Komentarz

zmniejsz | powiększ pole komentarza

Dodanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.

busy

Czytelnicy online

Po Gołdapi buszuje teraz:
 225 Gości 

Dodaj nas do znajomych!