Mandaty się sypią
Zmieniony: Środa, 10 Lutego 2010 16:37 Wpisany przez MG Środa, 10 Lutego 2010 16:00
Kolejny dzień z rzędu historia się powtarza. Przyjeżdża samochód Straży Miejskiej i musi wypisać mandat. Wszystko za sprawą umyślnie - bądź nie - parkujących na miejscu dla inwalidów kierowców. Całość odbywa się notorycznie pod przychodnią na ulicy Słonecznej w Gołdapi. Służby porządkowe pojawiają się tutaj niezbyt często, a mimo to zawsze zarobią na Skarb Państwa mandatami.
Wczoraj dostaliśmy krótką informację od naszej Czytelniczki z Placu Zwycięstwa. - Ostatnio czytałam na pewnej stronie o zachowaniu pieszych, podczas przechodzenia przez ulicę. - mówi - Ale to co wyprawiają samochody nocą przerasta ludzkie pojęcie. Mowa o szalejących po parkingu na Placu Zwycięstwa, głównie młodych, kierowcach. Korzystając z niecałkowitego odśnieżenia, bawią się robiąc różnego rodzaju zrywy. O dziwo żaden z nich nie obawia się oka obserwującej Plac Zwycięstwa kamery. Lecz jak tu się bać, gdy nocą zazwyczaj funkcjonuje tylko jeden radiowóz - o czym mówił podczas Debaty "Warto rozmawiać" burmistrz Marek Miros. To po raz kolejny poddaje w wątpliwość sens istnienia monitoringu miejskiego. - Mam nadzieję, że coś z tym zrobią, bo problem istnieje od bardzo dawna. Czas się wziąć za pseudo-kierowców. - reasumuje sytuację nasza czytelniczka (dane do wiadomości redakcji).
Poniżej przedstawiamy fotkę, obrazującą sytuację na parkingu przy przychodni, tuż po wypisaniu mandatu przez Straż Miejską i odjechaniu poprzedniego samochodu.

Komentarze (6)
...
...
...
Napisz Komentarz
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Czytelnicy online
Po Gołdapi buszuje teraz:119 Gości









.png)






